Życie zaczyna się po czterdziestce

Wpisy

  • niedziela, 31 marca 2019
    • Urodziny

      Poszłam wczoraj na imprezę urodzinową do znajomej. Znamy się jeszcze w z hotelu. Było parę osób tylko, no i taka para która z nimi mieszka. On o 22 poszedł spać, ona została. Piła whisky, paliła, robiła zdjęcia, z cichej myszki rozkręciła się na maxa. Zaczęła nam się zwierzać ze swojego życia, problemów finansowych, zdrowotnych i z facetem. W końcu jednak trzeba iść spać. Ja nauczona doświadczeniem ostatniej imprezy wypiłam dwa drinki, więcej coli niż whisky i właściwie byłam całkiem trzeźwa. Ona jednak siedziała u nas, potem pokłóciła się ze swoim facetem i się zaczęło...trzaskała drzwiami, to leciała na dół, to na górę, były krzyki i już się zastanawiałam, czy czasami policji by nie trzeba było wzywać. Potem on zapukał do nas do pokoju, bo dziewczyna straciła przytomność. Nie mają ubezpieczenia, więc za przyjazd pogotowia by musieli zapłacić. Okazało się, że wbiła sobie nóż, już przedtem zresztą mówiła, że się cięła. Udało się ją docucić, ale zrobiła się czwarta rano... On nas potem przepraszał, mówił że ją chciał uspokoić, ale wpadła w taki szał i trans, że nie dało się z nią dojść do porozumienia.


      Nie wiem jakim cudem ona rano wstała, trzasnęła drzwiami i poszła do pracy. On nie był w stanie, a myśmy wstały niewyspane...

       

      Czterdziestka na Wordpressie

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Urodziny”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czterdziestkaa
      Czas publikacji:
      niedziela, 31 marca 2019 19:13
  • sobota, 30 marca 2019
    • Sprawa ekspresowa

      Niestety sprawa ekspresu nie zakończyła się dla mnie pomyślnie. Poczekałam przyjazdu klienta do domu i stwierdzenia faktu, że ekspres jednak nie działa. Posiadam ubezpieczenie OC w razie ajkabym coś komuś uszkodziła, ale prywatnie. Zgłosiłam więc szkodę informując klienta, że nie wspomniałam o sprzątaniu. Niestety sprawa rozbiła się nie o ubezpieczyciela a o klienta właśnie. Ja opisałam co i jak, dostałam maila z prośbą o dodatkowe informacje, ale podobny mail poszedł też do klienta. Ten mi napisał, że on nie ma czasu, bo dużo podróżuje i nie ma zamiaru odpisywać im na tego maila. A w ogóle to myślał, że ja to napisałam, że to mi się w domu stało. Ręce mi z gaciami opadły. Faktura od elektryka była na niego, zresztą nie posiadam takiego ubezpieczenia jakie on miał na myśli, czyli ubezpieczenia domu. Nawet gdyby to przecież ubezpieczyciel też by zażądał faktury za sprzęt oraz wyjaśnien dlaczego uważam, że to się nie da naprawić. Brak kooperacji ze strony faceta niestety skutkuje tym, że to ja zapłacę za wszystko, tylko że zgodził się on na tańszy ekspres oraz płatność w ratach. Na odpisywanie na maila mojemu ubezpieczycielowi nie miał czasu, ale na pisanie mi wiadomości a potem długiego maila to jednak czas miał.


      Suma sumarum mam nauczkę: od 1 kwietnia biorę ubezpieczenie firmowe. Przy spotkaniu z klientem informuję, że pracuję legalnie, posiadam ubezpieczenie zdrowotne i płatności dokonuje się wyłącznie na konto. Poza tym posiadam ubezpieczenie OC i w razie ew szkód proszę o współpracę z moim ubezpieczycielem. Jeśli ktoś odmówi współpracy ja nie będę płacić z prywatnej kieszeni. Ten jeden raz wystarczy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Sprawa ekspresowa”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czterdziestkaa
      Czas publikacji:
      sobota, 30 marca 2019 00:00
  • środa, 27 marca 2019
    • Perspektywy finansowe

      Perspektywy finansowe rysują mi się dwojako: te krótkoterminowe niezbyt różowo. Kolega nie oddał jednak tych 260 euro i już pewnie tego nie odzyskam. Klientka, która mnie zwolniła w trakcie prasowania jej gaci nie zapłacila za ostatnie sprzątanie, a to jest 60 euro... Wysłałam jej sms, dzisiaj wiadomość na Whatsuppie, ale w razie czego przejdę się, bo przecież adres znam. Na tym moje pomysły się kończą, ew mogę wysłać żadanie zapłaty, postraszyć komornikiem (koszty komornicze mogą ty wynieść 2500 euro, wiem bo mnie z kolei straszyła tym ubezpieczalnia...) Nie pójdę do sądu przecież po 60 euro...


      Długoterminowe perspektywy zapowiadają się obiecująco. Spłaciłam w tym miesiącu dwie chwilówki. Księgowy mnie ucieszył informacją, że należy mi się zwrot podatku za 2018: 530 euro. Sama z kolei sobie zawnioskowałam o dofinansowanie do wspomnianego wyżej ubezpieczenia i mam dostać 1139 euro. Razem robi się okrągła sumka, ale zapłacą pewnie za 3 miesiące. Zastanawiam się co zrobić z taką kasą: spłacić jakieś długi np braci, odłożyć na fundusz awaryjny czy może kupić rower elektryczny, bo mój rupieć powoli odmawia posłuszeństwa?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Perspektywy finansowe”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czterdziestkaa
      Czas publikacji:
      środa, 27 marca 2019 21:02
  • niedziela, 24 marca 2019
    • Green Book

      Poszłam sobie wczoraj do kina, na Green Book. Tutaj pierwszy raz, a ostatni raz w kinie byłam w Polsce na trzeciej części Bridget Jones. Polecam, w sensie ten film, a nie takie rzadkie chodzenie do kina. Jak wszystko tutaj, z zewnątrz niepozorny budynek. W środku 8 sal kinowych, na każdym poziomie bar z popcornem, nachos, kawą, herbatą, ale też alkoholami. Można było kupić wino i piwo i to w normalnych szklankach, a nie papierowych. Skusiłam się na popcorn, ale potem pożałowałam, bo w sumie sama nie przepadam za tym, aby jeść w kinie. Nigdy nie zapomnę pary, która namiętnie jadła popcorn przez cały seans Pasji... Na początku było kilka reklam, ale mniej niż w Polsce, a w środku seansu przerwa na siusiu i uzupełnienie zapasu z barku. To ja wzięłam piwo. Sala nie była pełna, ale górne rzędy zajęte, wylądowałam w piątym między dwiema paniami w średnim wieku oraz trójką: dwóch chłopaków i dziewczyna. Taka to się umie w życiu ustawić.... Byłam chyba jedyną pojedyńczą osobą, ale trudno w końcu chodziło mi o film. 


      Sam film hollywoodzko przyjemny. Viggo Mortensen rewelacyjny w roli włoskiego kierowcy o nieco ograniczonym horyzoncie oraz nieograniczonym apetycie. Na jego tle Mahershala Ali wypadł dobrze, choć blado. Muzyka przepiękna, choć problemy rasowe nieco wygładzone. Ale w końcu to miał być film dla szerokiej publiczności, poprawy politycznie, nie za brutalny. Oglądało się bardzo przyjemnie. Do domu wróciłam autobusem, trzeba przyznać, że komunikacja tutaj bardzo sprawna.


      Pomyślałam sobie tylko, że na ten bilet pracowałam jakieś 45 minut, kosztował 10.50. Sprawdziłam sobie bilety w Multikinie w ukochanej ojczyźnie i tam bym musiała na bilet pracować jakieś 2 godziny. Dlatego nie chodziłam za często, wybierałam tanie dni i promocje. Tutaj mogę chodzić co tydzień, mój budżet tego nie odczuje. Ograniczyłam piwo i inne takie to mogę w zamian w nagrodę pójść od czasu do czasu do kina? Bywają tutaj także polskie filmy, bo jest spora polska społeczność

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Green Book”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czterdziestkaa
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 marca 2019 10:10
  • piątek, 22 marca 2019
    • Szkoda cd

      Klient odezwał się z rana, że niestety, ale ekspres jednak niestety nie działa. Ten sam model kosztuje obecnie 342 euro... plus ten elektryk. Bardzo mu przykro. Nie z tego powodu, że ekspres mu się zepsuł, ale że ja takie koszty ponoszę. I on się zgodzi na inny model, za 214 euro. Dla mnie. Szkoda, że facet zajęty ;) Wypełniłam formularz roszczeniowy online, podałam faktyczną cenę ekspresu oraz dodałam koszty pracy elektryka i wysłałam. Czekamy. W razie jeśli jednak ubezpieczenie odmówi wypłaty to się dogadamy. Lubię takich gości. Powinien mnie przecież wyrzucić z hukiem, miałby powód, nie?


      Klientka co mnie zwolniła nie zapłaciła jeszcze. Już jej ostatnio musiałam przypominać, że nie zrobiła przelewu. Mam nadzieję, że nie zrobiłam błędu. Trzeba było oddać kluczyk dopiero po przelewie... 60 euro mi teraz wisi. Jakby co idę na policję. Postraszą ją chociaż. Bo B. nie oddał mi moich 260 euro. Ciągle wynajdywał sobie wymówki, ostatnio księgowy źle wpisał dane przelewu. Mam wielką ochotę narobić mu smrodu na Facebooku. Jak myślicie warto? Jakby co dysponuję screenami...

       

      Czterdziestka na Wordpressie


      Trzydziestka na Bloxie

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Szkoda cd”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czterdziestkaa
      Czas publikacji:
      piątek, 22 marca 2019 21:34
  • czwartek, 21 marca 2019
    • Wypowiedzenie

      Prasowałam właśnie gacie klientce, kiedy dostałam od niej wiadomość, że jak skończę to mam zamknąć drzwi, a klucz wrzucić do skrzynki. Ot takie mało eleganckie wypowiedzenie. Powodu nie podano, mogę się jedynie domyślać. To była osoba z gatunku ciągle niezadowolonych. Prasowanie nie było dosyć dokładnie, nie odkurzałam dość dokładnie, a dziś rano mi napisała, że wszystko się ma błyszczeć. To jak ta głupia wszystko wypolerowałam zamiast umyć, jeśli wyczuwacie różnicę. Ma się błyszczeć? O to tylko chodzi? To pryskałam i polerowałam zamiast po prostu umyć. Mieszkanie się świeciło jak wychodziłam. Chociaż miałam ochotę zostawić włączone żelazko i wyjść. Trudno aby na białych meblach nie było widać kurzu... Ostatnio najpierw wytarłam wszystkie meble w salonie, a jak wychodziłam znowu był widoczny mikroskopijny kurz. Lustro w łazience, czy przez brak wentylacji, czy przez to że było kijowe wyglądało jak szyby od prysznica. Napucowałam się dwoma różnymi szmatkami i dwoma różnymi płynami, aby wyglądało dobrze. Ciekawa jestem, co by u takiej było, jakbym zrzuciła jej ekspres do kawy...


      Co do ekspresu to na razie dostałam rachunek za elektryka- ok 86 euro, szklankami mam się nie przejmować, a ekspres się zobaczy. Rachunek opłaci moje ubezpieczenie. Klient w ogóle okazał się spoko. Powiedział mi, że to się czasami zdarza. Roszczenie mogę wysłać online, ale jeszcze się wstrzymam do jutra, bo on dzisiaj wraca, jutro rano zrobi sobie kawy i wtedy się zobaczy. W piątek idę do banku i natychmiast biorę to ubezpieczenie na firmę.

      Zastanawiam się co takiego zdarzy się jutro...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Wypowiedzenie”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czterdziestkaa
      Czas publikacji:
      czwartek, 21 marca 2019 19:34
  • środa, 20 marca 2019
    • Mądra czterdziestka po szkodzie

      Mądry człowiek po szkodzie. Wprawdzie powiedzenie mówi o Polaku, ale na pewno więcej takich, co to po sprawie myślą, że jednak trzeba było zrobić inaczej. Byłam dzisiaj u klienta i w trakcie odkurzania zamyśliłam się, zaszłam za daleko i zrzuciłam ekspres do kawy. Maszyna runęła z hukiem na dół, woda się rozlała, kubki rozbiły, wyrwałam kontakt ze ściany. Dziwne, że dziewczyna klienta nic nie słyszała. Jego nie było akurat w domu. Niesttey przy okazji stało się coś z elektryką, bo na moment zabrakło prądu. Nie wiadomo co było przyczyną: kontakt czy może to ekspres zrobił zwarcie. W każdym razie trzeba było wezwać elektryka. Oczywiście jak zakładałam konto firmowe to zaoferowano mi ubezpieczenia OC od szkód, ale ponieważ było 10 razy droższe niż to prywatne (które na szczęście mam) zrezygnowałam i odłożyłam to na później. Jako początkująca przedsiębiorczyni niestety uznałam, że mnie nie stać. Teraz elektryk to pewnie ze stówkę policzy za dojazd, takie ekspresy są po 200 euro nawet, nie mówiąc o specjalnych szklankach do espresso.


      A jeszcze z koleżanką potwierdzałam przekonanie, że siebie łatwiej upilnować, bo ona ma pracownice i wzięła to ubezpieczenie oczywiście...


      Pozostaje mi tylko namówić klienta, aby powiedział, że przypadkowo strącilam ten ekspres (co jest akurat prawdą) i nie wspominał, że akurat u niego sprzątałam. Inaczej znowu zrobię finansowy krok do tyłu. Jutro jadę do baku dowiedzieć się co i jak. Oczywiście natychmiast wezmę to ubezpieczenie na firmę też...

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Mądra czterdziestka po szkodzie”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czterdziestkaa
      Czas publikacji:
      środa, 20 marca 2019 19:42
  • sobota, 16 marca 2019
    • 100 euro

      Dostałam wczoraj od klientki płaszcz. Czarny, wełniany, nie gruby ale dosyć ciężki i przez to raczej na zimę.  Tutaj jednak ciągle wieje, więc jest idealny nawet wiosną i jesienią. nawet oglądałam takie płasszczyki, ale taki zwykły szary, niewełniiany kosztował 80 euro. Ten musi być warty ze 150... Jeden feler to, że jest za duży. O rozmiar albo i dwa...Rękawy za długie, w pasku brakuje mi dziurek. Jak się skróci rękawy i pasek to może być, ale tylko do obcasów, inaczej wyglądam jak sierotka z domu dziecka. Ewentualnie rozważałam opcję sprzedać komuś i kupić sobie coś innego, ale ile mogę dostać za nieużywany wprawdzie, ale jednak płaszcz bez metki? Zastanawiam się ile taka przeróbka może kosztować?


      Dziadek chyba się zreflektował, że czasami jest natrętny, bo zamknął drzwi od salonu. W dzień robi to rzadko, z reguły zamyka wieczorami, jak ja idę spać, a on lubi coś oglądać do pierwszej, drugiej w nocy. Trudno, ja po pracy potrzebuję trochę spokoju, a on właściwie nic nie robi całymi dniami, jak to emeryt.


      Z nowin to dzwonił dzisiaj do mnie Daniel. Uznał chyba, że jedna róża wystarczy i już wszystko zniknęło. Chciał pożyczyć ode mnie 100 euro. Nie pożyczyłam... Niestety niektórzy się jednak nie zmieniają...

      Czterdziestka na Wordpressie

      Trzydziestka na Bloxie

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „100 euro”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czterdziestkaa
      Czas publikacji:
      sobota, 16 marca 2019 15:43
  • czwartek, 14 marca 2019
    • Uciążliwy dziadek

      Dziadek mnie trochę ostatnio osacza. Wprawdzie żadne molestowanie nic takiego, choć mam świadomość, że wszyscy oni tacy sami i dziadek też by może chciał. Wprawdzie kiedyś powiedział, że traktuje mnie jak córkę, no niech mu będzie.

       

      Osacza znaczy odpowiada na pytania, których nie zadałam. Szuka mi autobusu gdzieś tam, ale ja wolę tam jeździć rowerem, bo szybciej i taniej, a jak już bym chciała sama sobie znajdę odpowiednie połączenie. Mówi, że ziemniaków nie trzyma się w lodówce (nie trzymam, mam trochę lat, wiem, gdzie się trzyma ziemniaki...) i proponuje, że zawiesie. Piwo mi ciągle zgrzewkami sprzedaje, to ja wypijałam, proponował następne. Pewnie dlatego, aby sobie odbić moje u niego sprzątanie, w końcu to jednak Germaniec... Dobrze się mieszka, bo o nic nie robi pretensji, ani o pranie, ani o mycie, gotować mogę w jego garnkach, czasami mi czegoś użyczy, czy poczęstuje, ale trochę to zaczyna być uciążliwe. Doceniam fakt, że zgodził się na płatność czynszu w 2 ratach i sprzątam u niego, więc zarabiam, ale naprawdę nie musi mi wchodzić do pokoju i przybijać np wieszaków o które nie prosiłam. Dzisiaj znowuż wróciłam do domu, zmęczona, bo to były 4 godziny, pod wiatr, w deszczu i w ogóle,, położyłam się na łóżku, a dziadek wszedł i pokazywał mi jakąś aplikację na telefon co to sobie mogę tv oglądać. No mam tu holenderską telewizję, mam Netflixa, pełno filmów na dysku i jeszcze WP telewizję, więc raczej na niedobór tego co mam oglądać nie narzekam. Wręcz przeciwnie, mam wszystkiego za dużo i ostatnio nic nie oglądam, bo nie wiem co. 


      Także zaczęłam się zastanawiać nad wynajęciem własnego mieszkania, ale jeszcze nie jestem na czysto, poza tym znowu będzie potrzebna kaucja...

       

      Czterdziestka na Wordpressie

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Uciążliwy dziadek”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czterdziestkaa
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 marca 2019 20:14
  • wtorek, 12 marca 2019
    • Ogłoszenie

      Czy jest tutaj ktoś, kto umie poprawić plik z blogiem na taki co to się da wrzucić w Wordpressa? Ponieważ skasowano mi konto, bo go nie używałam, treść bloga dostałam w RSS. Niestety nie da się go wrzucić na Wordpressa, ciągle wyskakuje informacja o błędzie. Nawet miałam do czynienia z edycją stron internetowych, coś tam wiem o html, ale niestety na to jestem za głupia. Nie chce mi się przepisywać 10 lat 30-stki ręcznie OMG. Na pewno da się to poprawić. Zapłacę uśmiechem :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Ogłoszenie”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czterdziestkaa
      Czas publikacji:
      wtorek, 12 marca 2019 19:17