Życie zaczyna się po czterdziestce

Wpis

czwartek, 18 maja 2017

Zegarek

Kupiłam zegarek. Poprzedniemu wysiadła bateria i coś z zakrętką do regulacji. Zegarek bardzo się przydaje w pracy. Mimo, że godzina wyświetla się na telefonach w pokoju gości wygodniej kontrolować czas przy pomocy zegarka. Czas jest w pracy bardzo ważny, na posprzątanie pokoju masz tylko 27 minut. Zegarek kosztował 4,99 euro więc nawet po przeliczeniu na nasze złotóweczki nie wychodzi drogo. Za taką cenę nie jest może zbyt wielkiej jakości i zdaję sobie sprawę, że musiał go robić jakiś biedny Chińczyk w przerwach między sadzeniem ryżu. Trochę jednak mógłby pochodzić. Wczoraj, po niecałym tygodniu zaczął się psuć. Na popołudniowej zmianie, kiedy czas jest ważny podwójnie, bo nikt nie chce siedzieć do północy. Myślę sobie, że może bateria słaba, trzeba wymienić. Wymiana jednak tutaj droga, poczekam aż przyjadę do Polski. 

Wróciłam do domu, nastawiłam zegarek na dobrą godzinę, choć bez większych nadziei i poszłam spać. Dzisiaj mam wolne, cały dzień zegarek chodzi dobrze. To sygnał, chyba że nie lubi pracować ;)

 

---------------------------

Moje życie w Holandii

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
czterdziestkaa
Czas publikacji:
czwartek, 18 maja 2017 17:11

Polecane wpisy

  • Oj boli, boli

    Praca w hotelu to ciężka i fizycznie wymagająca harówka. Niby o tym wiedziałam, bo ostrzegali w agencji i znajoma też mi wspominała, ale co innego wiedzieć, a c

  • Wkurw

    Gdy już, już masz wysłać prawie gotowy wpis, a on za naciśnięciem magicznej różdżki znika. Idę po bułki, napiszę potem!

  • Gdy wstajesz z chorobą...

    Ponieważ mam dzisiaj popołudniową zmianę to mogłabym spać do dziewiątej. Albo dziesiątej. Obudziłam się jednak w nocy z bólem gardła, a potem to już od 7 nie śp